wtorek, 15 stycznia 2013

Zeszyt po raz pierwszy.

Witam, dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod poprzednim postem - motywują mnie one do dalszej pracy :)
Tak jak Wam obiecałam - dzisiaj mój kolejny pierwszy raz :) pierwszy zeszyt :) Jest to gotowiec - tzn zbindowany i z okładką do ozdabiania. Niestety brak bindownicy :( Tak jak i bardzo żałuję, że nie mam maszyny do szycia - och jak brakuje mi tutaj przeszyć.
Ale ... może poradzicie mi jaką maszynę do szycia kupić? Oczywiście jej główne zastosowanie to przeszycia na papierze i jakieś filcowe drobnostki - z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi :)

Oto zeszyt:





Nie wiem czy przypadł Wam do gustu - ale ja jestem zadowolona. Teraz mam cel - bindownica i maszyna do szycia - na szczęście w styczniu mam imieniny a w maju urodziny :)
I wtedy na pewno będzie ich więcej u mnie :)

Pokazałam tylko 2 strony, bo na 2 tylnych niezbyt poszalałam. Na pierwszej stronie - tłoczone serca (embossing) potuszowane distressem.

Pozdrawiam, chanya13

20 komentarzy:

  1. A mi się bardzo podoba :)
    Mam ten sam ból - jeśli chodzi o bindownicę - niestety okładka nieoklejona tylko zrobiona od początku z ozdobnego papieru wygląda dużo ładniej, ale jakoś trzeba sobie radzić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten notes ma w sobie dużo uroku, śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny:)
    Ślę ciepłe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A superb creation again my dear friend !
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się też bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne połączenie kolorystyczne-bardzo fajnie wyszedł Ci ten zeszyt!
    pozdrawiam
    MZ

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny zeszyt. Te serducha wyglądają fantastycznie.
    Co do bindownicy, to mój kolejny planowany zakup. Niestety, pewnie dopiero w sierpniu, bo wtedy mam urodziny i imieniny.
    Ale mam maszynę i z czystym sumieniem moge polecic Arke Radom 296. Mam ją od prawie 3 lat i jak na razie nic jej nie dolega. Nie szyję może hurtowo, ale co najmniej raz w miesiącu jest odpalana, a swojego czasu była męczona non stop. Części ma metalowe, nie jest droga, ma sporo dodatkowych ściegów, intuicyjna. A do tego posiada wynalazek XXI wieku ;) - nawlekacz do igły :D Wierz mi, to naprawdę ułatwia pracę i oszczędza rodzinie salwy wulgaryzmów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny w tych koronkach! Bardzo kobiecy;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ladny :) i okladke i wnetrze bardzo ladnie ozdobilas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zeszyt bardzo mi się podoba - jest taki kobiecy choć kolory zupełnie nie moje :))

    Moja koleżanka do prac papierowych kupiła sobie maszynę do szycia w Biedronce - kosztowała coś niecałe 100 zł (były w ubiegłym roku).

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny, czekam na więcej.
    A maszyna? Zanim kupiłam swoją, przeczytałam o maszynach chyba wszystko. Elna, janome, brother - to mi utkwiło jako najlepsze marki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię tajemnice- dlatego intryguje mnie bardzo wewnętrzna strona z miejscem na sekretne karteczki-Świetne : )
    Maszyna do szycia- to też mój cel..Bindownicę mam ale bardzo rzadko z niej korzystam.Póki nie będziesz miała- polecam kurs Arte Banale na okładkę ( szczegóły na blogu
    http://blog.na-strychu.pl/2012/06/tutorial-notesowy/

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny :) A w kwestii maszyny niestety nie pomogę :(

    OdpowiedzUsuń